Odszkodowanie za uszkodzone auto

Jak prawidłowo i skutecznie dokonać zgłoszenia do ubezpieczyciela i na policję oraz jak wygląda procedura odszkodowawcza za uszkodzenie samochodu, gdy sprawca ukrywa się i nie mamy jego oświadczenia?

„Otóż miałem takie zdarzenie – podczas gdy siedziałem w swoim samochodzie na parkingu (chwilę wcześniej podjechałem) – pasażerka samochodu, który zaparkował obok wychodząc uderzyła drzwiami w mój samochód zarysowując lakier. Pasażerka przyznała się do winy i zaproponowała, że przeleje mi pieniądze na konto. Ponieważ nikt nie miał nic do pisania – zrobiłem zdjęcie dowodu osobistego sprawcy i zapisałem w telefonie jej nr telefonu. Przez własną niefrasobliwość nie spisałem niestety nr rejestracyjnego samochodu – ale podświadomie uznałem to zajście jako zniszczenie mienia, a nie kolizję. Na drugi dzień zadzwoniłem do sprawcy zdarzenia – Pani potwierdziła, że takie zdarzenie miało miejsce ponownie przyznając się do winy. Poinformowałem ją, że musi przelać mi na konto 200 zł (minimalna wartość lakierowania jednego elementu samochodu – tylny prawy błotnik). Pani zdziwiła się, że aż tyle, ale uświadomiłem ją, że tyle kosztuje lakierowanie (de facto nawet 300 zł i więcej, 200 zł to po znajomości) i ustaliliśmy, że podam jej smsem nr konta. Po czym wysłałem nr konta – na co nie było z jej strony żadnej odpowiedzi. Po kilku dniach sprawdziłem stan konta – jednak przelewu nie było – zadzwoniłem więc, lecz sprawca nie odbierał telefonu mimo kilku prób. Następnego dnia ponowiłem próby i napisałem sms, że jeśli do piątku 28-08-2015 nie będzie środków na koncie, podejmę kroki formalne w celu załatwienia sprawy. Środków nie ma do dnia dzisiejszego. Proszę o poradę jak najlepiej załatwić tą sprawę? Czy w takiej sytuacji można mówić o odpowiedzialności cywilnej posiadacza pojazdu mechanicznego?

W PZU ustaliłem, że można zgłosić szkodę, ale musi być wiadomo gdzie jest ubezpieczony samochód oraz jest potrzebne oświadczenie sprawcy lub notatka policyjna. Planuję więc udać się na komisariat policji, zgłosić zdarzenie z prośbą o wezwanie sprawcy w celu potwierdzenia zajścia oraz wskazania właściciela samochodu, nr rejestracyjnego oraz informacji gdzie pojazd jest ubezpieczony – po czym zgłosić sprawę w ubezpieczalni. Kwota odszkodowania jest niewielka, ale zależy mi, żeby dla zasady sprawę załatwić i nie zostawiać jej bez rozstrzygnięcia.”

Odpowiedzialność cywilna posiadacza pojazdu mechanicznego, a co za tym zakładu ubezpieczeń (z tytułu ważnie zawartej polisy OC) powstaje, co do zasady, jeśli szkody spowodowane są ruchem tego pojazdu, a przede wszystkim przez kierowcę lub posiadacza pojazdu, co oznacza, że w tej sprawie takowa nie wystąpi. Warto zwrócić tu uwagę na wyrok Sądu Najwyższego z dn. 13.08.2008 r., (sygn. akt: I CSK 56/08), gdzie stwierdzono, iż: „Siedzący na przednim siedzeniu pasażer, który przez szarpnięcie kierownicą zmienia kierunek jazdy pojazdu mechanicznego, nie jest kierującym tym pojazdem, a za spowodowaną przez niego szkodę nie przysługuje odszkodowanie z ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych.” Podstawową regułą jest zatem, że z tytułu obowiązkowego ubezpieczenia OC zakład ubezpieczeń wypłaca świadczenia ubezpieczeniowe jedynie w sytuacji, gdy posiadacz lub kierowca pojazdu mechanicznego byliby zobowiązani do odszkodowania za wyrządzoną tym pojazdem szkodę

(art. 35 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych oraz art. 436 § 1 i 2 Kodeksu cywilnego). W tej sytuacji mamy do czynienia z jedną z okoliczności zwalniających Zakład Ubezpieczeń od odpowiedzialności – wyłączną winą osoby trzeciej, za którą posiadacz środka komunikacji nie odpowiada. Pasażerka, osoba pełnoletnia sama ponosi odpowiedzialność za powstałe szkody, tym bardziej, że nie zostały one wywołane ruchem pojazdu.

Ważką kwestią w niniejszej sprawie jest ustalenie rzeczywistego kosztu naprawy lakierniczej. Patrząc przez pryzmat prawa cywilnego istotne jest dochodzenie rzeczywiście przysługującego roszczenia. Prawidłowe oszacowanie wartości uszkodzenia będzie jednak szczególnie ważne z perspektywy prawa karnego, gdyż stwierdzenie czy cena wykonanej naprawy przewyższy 437,50 zł wpłynie na kwalifikację karną czynu sprawczyni szkody. Trzeba jednak pamiętać, że nie należy pochopnie ponosić kosztów, szczególnie wysokich (np. związanych z wyceną szkody – warto znaleźć zakład, który zrobi to bezpłatnie), których odzyskanie będzie prawdopodobnie trudne.

Dobrym rozwiązaniem okazać się może wysłanie na adres sprawcy szkody (wynikający z danych widniejących na dowodzie osobistym) wezwania do zapłaty z podaniem przyczyny wezwania, posiadanych dowodów, terminu płatności (od dnia doręczenia pisma), numeru konta do przelewu oraz wskazaniem, iż brak reakcji będzie skutkował przekazaniem sprawy organom ścigania, a następnie skierowaniem na drogę sądową, przedkładając jednocześnie wycenę szkody. Rozwiązanie to nie gwarantuje satysfakcjonującego skutku, ale może uświadomić sprawcy powagę sytuacji i zachęcić do polubownego załatwienia sprawy. Wezwanie do zapłaty powinno zostać wysłane listem poleconym z potwierdzeniem odbioru. Nawet jeśli nie przyniesie to natychmiastowego efektu, w przypadku konieczności późniejszego dochodzenia odszkodowania przed sądem, mówiąc potocznie, „będzie dobrze widziane”.

Kolejnym lub równoległym krokiem może być zgłoszenie zajścia organom ścigania, a więc na Policji lub w Prokuraturze. Dzięki danym sprawcy oraz dowodom, faktom, o których Pan wspomina organy ścigania sprawnie przeprowadzą postępowanie przygotowawcze, choć kwestią problematyczną może okazać się udowodnienie, że to właśnie wskazana przez Pana osoba dokonała zniszczeń. Zaproponowane już na początku oszacowanie kosztu naprawy uszkodzenia mienia jest istotne, bowiem jeżeli naprawa wygeneruje koszt wyższy niż 437,50 zł (1/4 minimalnego wynagrodzenia) sprawca nie będzie odpowiadał za wykroczenie na podstawie art. 124 Kodeksu wykroczeń, ale za przestępstwo na podstawie art. 288 Kodeksu karnego.

Kobieta, której danymi Pan dysponuje uznana za winną zarzucanego jej czynu nie będzie mogła podważyć zasadność Pańskich roszczeń. Gdyby jednak sprawczyni odmawiała zapłaty odszkodowania, posiadając wyrok sądu karnego nadal istnieje możliwość dochodzenia odszkodowania wraz z odsetkami za zwłokę przed sądem cywilnym. Ponadto wyrok wydany w sprawie karnej jest silnym argumentem podczas dochodzenia odszkodowania (art. 11 Kodeksu postępowania cywilnego).

Podsumowując, należy stwierdzić, że wina może być trudna do udowodnienia, ale przy odpowiedniej determinacji jest to prawdopodobne. Dlatego też, moim zdaniem najlepszym rozwiązaniem będzie wycenienie szkody, a następnie wysłanie wezwania do zapłaty. Należy także rozważyć zgłoszenie sprawy organom ścigania, a w razie potrzeby podejmować kolejne kroki prawne.

Mateusz Gbryel – młodszy prawnik, Kancelaria Filipek & Kamiński sp.k. Lublin

Podstawa prawna:

  1. Ustawa z dn. 22.05.2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych – Dz.U. z 2013 r., poz. 392 z późn. zm.
  2. Ustawa z dn. 23.04.1964 r. Kodeks cywilny – tekst jedn. Dz.U. z 2014 r. poz. 121 z późn. zm.
  3. Ustawa z dn. 14.06.1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego – tekst jedn. Dz.U. z 2013 r. poz. 267 z późn. zm.
  4. Ustawa z dn. 06.06.1997 r. Kodeks karny – Dz.U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 z późn. zm.
  5. Ustawa z dn. 20.05.1971 r. Kodeks wykroczeń – Dz.U. z 2015 r. poz. 1094 ze zm.Publikator: Onet Biznes, Prawopl

Publikator: Onet Biznes, Prawopl